Podprogowe pytania
(J 6, 55. 60-69)

Do rozumienia Eucharystii, dorastamy całe życie i to zarówno kapłani, którzy ją sprawują, jak i wierni, którzy w niej uczestniczą. Scena opisana w dzisiejszej Ewangelii mocno nas przekonuje o tym procesie eucharystycznego dojrzewania. I zapewne nie jeden z nas, w tamtej ewangelicznej rzeczywistości, po usłyszeniu słów stojącego obok Chrystusa: Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem, odwróciłoby się na pięcie i kwitując krótkim tekstem: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać? – też udałby się do domu.

A może byłoby inaczej. Może postawa Jezusa i znaki przez Niego dokonywane przekraczające ludzkie możliwości, pobudziłyby naszą ciekawość. A może Jego słowa, wypowiedziane z głębokim przekonaniem i po tym, co dokonał, wyzwoliłyby w nas, śmiertelnych, inną decyzję: To Duch daje życie; ciało na nic się nie zda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem.

Jestem wdzięczny św. Janowi za to, że swą Ewangelią i szczerym opisem postawy wątpiących, paradoksalnie, również w naszym procesie dojrzewania w wierze, daje nam siłę.

Kolejny więc raz w moim życiu uświadamiam sobie, że w Eucharystii Jezus jest obecny. Ten, który jest Bogiem wszechmogącym, który stworzył świat i który stworzył człowieka i który z miłości do człowieka stał się człowiekiem, który umarł i zmartwychwstał, kiedy posługując się ustami kapłana, mówi, dając chleb w jego ręce: To jest bowiem Ciało moje, i kiedy dając kielich z winem, mówi: To jest bowiem kielich Krwi mojej, to ja Jemu wierzę. Mimo że moje zmysły dalej doświadczają przypadłości chleba i wina, to ja Jemu wierzę bez dyskusji!

Eucharystia to uobecnienie śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia Jezusa.

Jak rozumieć owo – uobecnienie?

My ludzie żyjemy w czasie i w przestrzeni, to znaczy, że z natury rzeczy, to co się wydarzyło, przechodzi z teraźniejszości w czas przeszły. Zegara nie da się zatrzymać, kalendarza nie da się cofnąć. Bóg jest poza czasem, w więc jako jedyny jest teraz, po prostu, tak jak powiedział Mojżeszowi z gorejącego krzaka, po prostu – Jest!

To dla nas, żyjących w czasie, wskazówki zegara ciągle się przesuwają, jest sekunda przed… i sekunda po... Teraźniejszość jest więc dla świadomej istoty ludzkiej bardziej umowna niż faktyczna. Dla Boga, który po prostu Jest, wszystkie wydarzenia ludzkiej historii są teraz. Może więc On, będąc wszechmogącym Bogiem, dowolne wydarzenia z ludzkiej historii wyjąć i uobecnić. I tak uobecnia, te najważniejsze dla człowieka, w których Jezus, Syn Boży, swą śmiercią, zmartwychwstaniem i wniebowstąpienia spłaca odwieczny dług i otwiera bramę nieba. Będąc człowiekiem obecnym na Mszy św., przez wiarę staję się świadkiem tamtych wydarzeń. Choćby więc zaprosił mnie na przyjęcie prezydent USA, Rosji, Królowa angielska i przywódcy Chin i Papież, nie miałoby to żadnego znaczenia w porównaniu z zaproszeniem wszechmogącego i nieskończenie mnie miłującego Boga. Niezrobienie wszystkiego, co w ludzkiej mocy, aby przyjść, jest głębokim nieporozumieniem. Tylko regularność tych spotkań pogłębia naszą wiarę i przemienia nas. Tacy jako ludzie jesteśmy. Spotkania nieregularne nic nie zmieniają, nic nie znaczą.

Warto więc zrobić sobie małe ćwiczenie. Nim wejdziemy do świątyni stanąć przed jej progiem i pomyśleć: czy wiem, z Kim się spotkam? W jakim wydarzeniu wezmę udział? Z jaką wartością wyjdę?

Te podprogowe pytania są kluczem do nieba!

Zrozumiałem to, sam zacząłem je sobie stawiać, przed wyjściem z domu na Eucharystię.

Ks. Lucjan Bielas

 
Ogłoszenia Duszpasterskie - XXI Niedziela zwykła - 22.08.2021 r.
Więcej…
 
Intencje mszalne od 22 do 29 sierpnia 2021 r.
Więcej…
 

Na Nią nie pozwolę złego słowa powiedzieć!
(Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab); (Łk 1, 39-56)

Przez ostatnie nasze rozważania przewija się nieustannie św. Jan Ewangelista, wraz ze znakomitym świadectwem swej wiary w obecność Jezusa pod postaciami chleba i wina. Był on, podobnie jak i inni Apostołowie, świadkiem życia i śmierci Jezusa, uczestnikiem spotkań ze Zmartwychwstałym, aż do Jego wniebowstąpienia. Razem ze zgromadzonymi w Wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy, otrzymał dary Ducha Świętego. Tak jak i inni w obrzędzie łamania chleba, czyli Eucharystii, przyjmował z wiarą Jezusa obecnego pod postacią chleba i wina, jako pokarm na życie wieczne. W Ewangelii napisanej przez Jana, pod natchnieniem Ducha Świętego, Chrystus niezwykle mocno wzywa do przyjmowania Eucharystii, jako chleba i napoju, którym jest On sam. To zjednoczenie nas ludzi z Chrystusem Bogiem, które przez wiarę wtedy się dokonuje, jest tak wielkie, że życie nasze, niezagrożone śmiercią, nabiera zupełnie nowej jakości, nowej perspektywy i nowej siły.

Dziś, kiedy to nasze myśli szczególnie koncentrują się na wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, Kościół odczytuje fragment Apokalipsy. Jej autor, właśnie wspomniany św. Jan, otrzymał od Jezusa konającego na krzyżu cudowny dar, Maryję jako Matkę. I ten Dar wziął do siebie, lecz nie tylko dla siebie, lecz zgodnie z wolą Pana, dla całego Kościoła. Jednakże w tym ludzkim wymiarze, przebywał z Maryją najwięcej. Jej obecność w tzw. szarzyźnie codzienności, była dla Jana rewolucyjnym doświadczeniem, czemu dał wyraz w 12 rozdziale Apokalipsy: Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Jest owa alegoryczna Niewiasta symbolem ludu Bożego obu Testamentów, z którym walkę przez wszystkie wieki podejmuje szatan. Największym wrogiem diabła jest Dziecko zrodzone przez Niewiastę. Jest rzeczą absolutnie pewną, że szatan tej walki z niewiastą, z jej Synem i resztą jej potomstwa, czyli z Kościołem, nie wygra. W tym wspaniałym apokaliptycznym opisie Jan główną przedstawicielkę ludu Bożego widzi w Maryi, rodzącej historycznego Jezusa.

Stawiam sobie dziś pytanie: czy to doświadczenie codziennego życia z Maryją, może być również moim udziałem?

Pomocą w odpowiedzi na nie, jest niewątpliwie dzisiejsza Ewangelia, opisująca pobyt Maryi w domu Zachariasza i Elżbiety. Udała się tam bezzwłocznie, zaraz po wyrażeniu swojej zgody na spełnienie się woli Boga. Adorując Zbawiciela obecnego pod swoim sercem, poszła do domu krewnej, aby wnieść Mesjasza do tych, którzy Go szczególnie oczekiwali, aby wnieść w ich domowe relacje swoją wiarę, wnieść ręce gotowe do pomocy oraz prawdziwą radość. Od momentu zwiastowania, jest Maryja w najściślejszej relacji z Chrystusem, której prawdziwość weryfikuje się otwarciem na drugiego człowieka i na jego potrzeby. Na mocy Testamentu ukrzyżowanego Syna przyjmuje Jego Kościół w swą macierzyńską opiekę, by chronić go przed złem, czyli przed szatanem. Wniebowzięta w tym najściślejszym związaniu człowieka z Bogiem może jeszcze więcej, niż wtedy gdy była z Janem i Apostołami, czego on, Jan, dał w Apokalipsie znakomity wyraz.

Przez wieki obecność Maryi w życiu Kościoła stawała się coraz bardziej czytelną. Paradoksalnie, im dłużej żyję, tym bardziej jest mi bliższa. Coraz mocniej docierają do mnie słowa Jezusa z krzyża: Oto Matka twoja. Coraz bardziej rozumiem, co to znaczy – wziąć Maryję do siebie (J 19,27). Coraz wyraźniej Jej decyzja, staje się moją – Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego (Łk 1,38). Coraz jaśniej na tym wielkim weselu tego świata widzę Maryję wskazującą Chrystusa z jasnym poleceniem skierowanym zarówno do sług, jak i do mnie – Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2,5). Wreszcie, coraz silniejsze czuję więzy rodzinne z Jezusem obecnym w Eucharystii i z Maryją przez pełnienie woli Ojca Niebieskiego (por. Mt 12,50). Znamienne jest to, że w trudnych chwilach i to zarówno w życiu jednostek, jak i całej społeczności Kościoła, na początku drogi nawrócenia, czy też istotnej zmiany jest Maryja. Dziś coraz częściej przypomina mi się krótka rozmowa sprzed wielu lat z pewnym człowiekiem z tzw. marginesu. W całej szczerości powiedział mi, że daleko mu do Boga i daleko do Kościoła, ale zaraz dodał „na Matkę Boską nie pozwolę złego słowa powiedzieć!”.

Ks. Lucjan Bielas

 
Ogłoszenia Duszpasterskie - Uroczystość Wniebowzięcia N. M. P. -15.08.2021 r.
Więcej…
 
Intencje mszalne od 15 do 22 sierpnia 2021 r.
Więcej…
 

Krzyk śmierci cichego człowieka
Ef 4, 30 – 5, 2; J 6, 41-51

W te, na bieżąco pisane rozważania na temat niedzielnych tekstów Ewangelii, Pan Bóg w tzw. prozie życia, wpisuje swoje istotne uwagi. W ubiegłą niedzielę, w kościele parafialnym w Kalwarii Zebrzydowskiej, miała miejsce pierwsza część uroczystości pogrzebowych śp. Ks. Kazimierza Moskały (tzw. importa).

Kiedy stanąłem przy pulpicie, aby odczytać Ewangelię, zobaczyłem przed sobą nawę główną niewielkiego kościoła parafialnego, wypełnioną ok. 140 kapłanami, ubranymi w białe alby. Pośrodku tej bieli, znajdowała się trumna z ciałem ks. Kazimierza. Zwyczajna prosta trumna, bez drugiego dna, bez sensacji, można więc powiedzieć, że dla tego świata jest nieciekawa . A na niej stał kielich z pateną i mszał, położony na kapłańskiej fioletowej stule. Biały, kapłański krąg, który ją otaczał, dotykał ołtarza przy którym, jako główni celebransi tej wielkiej koncelebry, byli Księża Biskupi. A wszystko to było wkomponowane w liturgię Mszy św., w to cudowne uobecnienie śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia Chrystusa. I w Komunię św., w której jeszcze raz rozbrzmiewały w naszych sercach i umysłach słowa, wypowiedziane przez Jezusa, a zapamiętane przez św. Jana: Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.

Niespodziewana śmierć tego Ks. Kazimierza wybrzmiała w nas, kolegach, jak głośny krzyk jego cichego życia, przepełnionego pracą, modlitwą i Eucharystią. Tak już jest, że śmierć wyciąga z życia jego prawdziwe przesłanie i jest nauczycielką mądrości dla tych, którzy jeszcze żyją w czasie. Słusznie zauważył mędrzec Kohelet, pisząc: Serce mędrców jest w domu żałoby, a serce głupców w domu wesela ( Koh 7,4). Nie można więc tej trudnej, bolesnej, lecz ważnej lekcji, zmarnować.

Ta uroczystość pogrzebowa kolegi kapłana, jego życie i śmierć, postawiły w mojej głowie szereg ważnych pytań o moje miejsce i moją postawę w Kościele, ale nie tak jak ja, ale jak chce tego Chrystus – Głowa. To właśnie On pokazał mi jeszcze raz, że centrum tej nieustannie trwającej rewitalizacji Kościoła – to Jego obecność w Eucharystii. Jeszcze raz stawiam sobie pytanie – czy wierzę w to, co Jezus dziś do mnie mówi: To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata. Ten, który świat stworzył i Ten, który zmartwychwstał, mówi: To jest Ciało moje; To jest krew moja, to choć zmysły dalej doświadczają chleba i wina, to ja nie wierzę zmysłom, wierzę Jezusowi.

Właśnie ta wiara przemienia życie człowieka. Znakomicie zrozumiał to św. Paweł, żyjący Eucharystią: Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie – wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie. Bądźcie więc naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na woń miłą Bogu.

Znakomicie rozumiał to ks. Kazimierz. Z racji pełnionej funkcji wiedział bardzo wiele o ludzkich dobrach, ale i dramatycznych sprawach w Kościele. Miał usta zapieczętowane sekretem, życie przejrzyste, a serce przy Bogu. Paradoksalnie – najbardziej reformatorska i skuteczna postawa, która piekło doprowadza do szału.

Ks. Lucjan Bielas

 
Ogłoszenia Duszpasterskie - XIX Niedziela zwykła - 08.08.2021 r.
Więcej…
 
Intencje mszalne od 08 do 15 sierpnia 2021 r.
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 10 z 35

Statystyki

mod_vvisit_counterDziś297
mod_vvisit_counterWczoraj424
mod_vvisit_counterW tym tygodniu721
mod_vvisit_counterW tym miesiącu11158
mod_vvisit_counterWszystkich992218

W każdy trzeci czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. Bracie Albercie patronie naszej parafii. Po Mszy św. jest Nowenna do naszego patrona z ucałowaniem jego relikwii.
Po modlitwie Spotkanie biblijne. Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

W każdy czwarty czwartek miesiąca o godz. 18.00 jest Msza św. o św. O.Pio. Po Mszy św. modlitwy do Świętego z ucałowaniem jego relikwii, a potem spotkanie Grupy Modlitwy św. O.Pio.
Zapraszam serdecznie wszystkich wiernych!

Projekt i wykonanie Alanet